<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>włochu</title>
	<atom:link href="http://wlochaty.ovh.org/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://wlochaty.ovh.org</link>
	<description></description>
	<pubDate>Tue, 15 Sep 2009 21:39:14 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.2</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Trędowaty.</title>
		<link>http://wlochaty.ovh.org/?p=286</link>
		<comments>http://wlochaty.ovh.org/?p=286#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Sep 2009 12:38:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>włochu</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[empty]]></category>

		<category><![CDATA[thoughts]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wlochaty.ovh.org/?p=286</guid>
		<description><![CDATA[Ciężkie łzy nie doprowadzą do celu podróży
Wiodącej pośród gęstych myśli
Odgradzają od świata ścianą mgły
I nie wiem teraz, kim jestem.
Dopiero przy Tobie otwierają się przede mną
Prawdziwe bezdroża samotności.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ciężkie łzy nie doprowadzą do celu podróży<br />
Wiodącej pośród gęstych myśli<br />
Odgradzają od świata ścianą mgły<br />
I nie wiem teraz, kim jestem.</p>
<p>Dopiero przy Tobie otwierają się przede mną<br />
Prawdziwe bezdroża samotności.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wlochaty.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=286</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Przystanek.</title>
		<link>http://wlochaty.ovh.org/?p=277</link>
		<comments>http://wlochaty.ovh.org/?p=277#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 Aug 2009 17:28:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>włochu</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[empty]]></category>

		<category><![CDATA[thoughts]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wlochaty.ovh.org/?p=277</guid>
		<description><![CDATA[A to nagroda jest, czy kara?
Zadanie, test?

I tak wciąż
uciekamy.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A to nagroda jest, czy kara?<br />
Zadanie, test?</p>
<p><a href="http://wlochaty.ovh.org/nautrg.png" target="_blank"><img class="alignleft" title="nautilus" src="http://wlochaty.ovh.org/nautrg_th.png" alt="" width="160" height="112" /></a></p>
<p>I tak wciąż<br />
uciekamy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wlochaty.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=277</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Zwyczajny.</title>
		<link>http://wlochaty.ovh.org/?p=275</link>
		<comments>http://wlochaty.ovh.org/?p=275#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Jun 2009 19:36:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>włochu</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[empty]]></category>

		<category><![CDATA[thoughts]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wlochaty.ovh.org/?p=275</guid>
		<description><![CDATA[Wstydne twarze Norymbergi nie spojrzą nań ze zdumieniem
Przejdą obok pawim krokiem
Cienie rozwagi, rozsądku, czułości
Sławetny ten przemarsz błazna pochłonie
- ot, kolejny katamita o licu demeryta
Zwyczajny, nieświadomy grzechu
Przechodzień
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wstydne twarze Norymbergi nie spojrzą nań ze zdumieniem<br />
Przejdą obok pawim krokiem<br />
Cienie rozwagi, rozsądku, czułości</p>
<p>Sławetny ten przemarsz błazna pochłonie<br />
- ot, kolejny katamita o licu demeryta<br />
Zwyczajny, nieświadomy grzechu<br />
Przechodzień</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wlochaty.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=275</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Modlitwa.</title>
		<link>http://wlochaty.ovh.org/?p=242</link>
		<comments>http://wlochaty.ovh.org/?p=242#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Jan 2009 20:21:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>włochu</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[empty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wlochaty.ovh.org/?p=242</guid>
		<description><![CDATA[Bez namysłu.
Czułe objęcia. Krępujące, odbierające ukochane uczucie.
Natarczywe, niechciane.
Gorące pocałunki. Namiętne, wlewające jad w Twą duszę.
Bez końca.
Nieznajome dłonie pojawiły się znikąd.
Trudno na nie spoglądać, widząc nieczyste zamiary.
Ten jedyny. Wtedy Ty.
Im bliżej siebie, tym bardziej oddaleni.
Twoje oczy powiedziały mi rzeczy, których nigdy od Ciebie nie usłyszałem.
Ten obcy. Teraz Ty.
Pojawiają się wciąż te same obrazy.
Swym magicznym pędzlem namalował [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bez namysłu.<br />
Czułe objęcia. Krępujące, odbierające ukochane uczucie.<br />
Natarczywe, niechciane.<br />
Gorące pocałunki. Namiętne, wlewające jad w Twą duszę.<br />
Bez końca.</p>
<p>Nieznajome dłonie pojawiły się znikąd.<br />
Trudno na nie spoglądać, widząc nieczyste zamiary.</p>
<p>Ten jedyny. Wtedy Ty.<br />
Im bliżej siebie, tym bardziej oddaleni.<br />
Twoje oczy powiedziały mi rzeczy, których nigdy od Ciebie nie usłyszałem.<br />
Ten obcy. Teraz Ty.</p>
<p>Pojawiają się wciąż te same obrazy.<br />
Swym magicznym pędzlem namalował je pewien niezwykły artysta.</p>
<p>..I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wlochaty.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=242</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Koniec świata.</title>
		<link>http://wlochaty.ovh.org/?p=197</link>
		<comments>http://wlochaty.ovh.org/?p=197#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Jan 2009 01:53:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>włochu</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[empty]]></category>

		<category><![CDATA[koniec]]></category>

		<category><![CDATA[świat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wlochaty.ovh.org/?p=197</guid>
		<description><![CDATA[Czy koniec świata jest czymś złym? Czymś, czego trzeba się obawiać?
Przypuśćmy, że w pewnym momencie się zablokujemy. Dojdziemy do końca, wrócimy do początku. Dotrzemy do granicy nieskończoności. W takim wypadku koniec świata mógłby być swoistym &#8220;oczyszczeniem bufora&#8221;. Czymś potrzebnym. Czymś, do czego dążymy. Właśnie tak.
Dla niektórych już dawno nastąpił, choć może jeszcze nie są tego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy koniec świata jest czymś złym? Czymś, czego trzeba się obawiać?</p>
<p align=justify>Przypuśćmy, że w pewnym momencie się zablokujemy. Dojdziemy do końca, wrócimy do początku. Dotrzemy do granicy nieskończoności. W takim wypadku koniec świata mógłby być swoistym &#8220;oczyszczeniem bufora&#8221;. Czymś potrzebnym. Czymś, do czego dążymy. Właśnie tak.<br />
Dla niektórych już dawno nastąpił, choć może jeszcze nie są tego świadomi.<br />
Do innych zbliża się wielkimi krokami. A jeszcze inni mają dużo &#8220;wolnego&#8221; czasu.
</p>
<p>Do jakiej grupy Ty należysz?<br />
<span id="more-197"></span></p>
<p align=justify>Przecież nie ma to żadnego znaczenia (zdawałoby się). Nie ma czym sobie zawracać głowy i nie ma po co marnować cennego czasu. Tyle godzin straconych, kompletny brak kreatywności. Tłumione wewnątrz emocje, prowadzące do bezsenności. Codzienna walka z chorobą własnego umysłu. Bieg do celu, który ciągle się oddala.
</p>
<p>Kolejny papieros, jeden za drugim.</p>
<p align=justify>
A i tak stoisz w miejscu. Tyle życia uciekło Ci spod nóg i nadal ucieka. Być może przygnieciony przez własny pesymizm nie potrafisz postawić kroku naprzód. Zawsze pesymizm, czy czasem zdrowe oszacowanie? Osoba zmęczona nieustanną walką z samym sobą może mieć problemy z racjonalnym myśleniem. Zbyt ciężkie brzemię starasz się udźwignąć, odpocznij. Pozabijaj hordy szkieletów z Kleer, wygraj wyścig albo zaplanuj kolejny włam. Tak dawno tego nie robiłeś. Dołóż kolejny klocek do tej układanki.</p>
<p align=justify>
Rozejrzyj się, czy ktoś w ogóle zwraca na to uwagę? Spoglądasz jakby z góry, wszystko wciąż się toczy. Młodzi bogowie. Chyba nikt w tą stronę nie patrzy. Ale nie, to złudzenie.. Oni widzą wszystko, miej się na baczności. Nie wzbudzasz w nich zaufania. Chwila.. Przecież sam sobie nie możesz zaufać. Przygotuj się  na kolejny krok. Tylko jak wyzbyć się żalu? Coś zrobiłeś, a czegoś innego - co gorsze - nie zrobiłeś. Ale to wcale nie musi być trudne.
</p>
<p>Tak.. Moje życie będzie legendarne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wlochaty.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=197</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Świat zapachów.</title>
		<link>http://wlochaty.ovh.org/?p=106</link>
		<comments>http://wlochaty.ovh.org/?p=106#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Dec 2008 04:09:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>włochu</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[empty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wlochaty.ovh.org/?p=106</guid>
		<description><![CDATA[Wołasz mnie zza głębokich i niezbadanych otchłani swej duszy.
Niezmąconych myślą.
Wołam Cię poprzez niezliczone i niezmierzone pustynie mej duszy.
Nieskażone słowem.
Zagubieni we własnych słowach i czynach, odnajdźmy się w połowie drogi donikąd.
Uwierzyłem w to, w co Ty wierzysz.
Uwierz w to, w co wierzę ja.
Od nowego rozdziału czuć pewną tajemniczą woń.
Otwórzmy go.
Żaden perfum na świecie nie ma tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wołasz mnie zza głębokich i niezbadanych otchłani swej duszy.<br />
Niezmąconych myślą.<br />
Wołam Cię poprzez niezliczone i niezmierzone pustynie mej duszy.<br />
Nieskażone słowem.<br />
Zagubieni we własnych słowach i czynach, odnajdźmy się w połowie drogi donikąd.<br />
Uwierzyłem w to, w co Ty wierzysz.<br />
Uwierz w to, w co wierzę ja.</p>
<p>Od nowego rozdziału czuć pewną tajemniczą woń.<br />
Otwórzmy go.<br />
Żaden perfum na świecie nie ma tak subtelnego zapachu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wlochaty.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=106</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Przedstawienie.</title>
		<link>http://wlochaty.ovh.org/?p=108</link>
		<comments>http://wlochaty.ovh.org/?p=108#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Dec 2008 14:19:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>włochu</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[empty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wlochaty.ovh.org/?p=108</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze trochę i będziesz jak kamień
Spadający uderzysz o bruk
W twojej głowie powstanie zakalec
To rozbite akordy twych snów..
Non Iron - Świece i Deszcz
Wszystko zawsze działo się obok ciebie.
- Nie mamy dla Ciebie roli przyjacielu, nie pasujesz.
Nie bierzesz udziału w tym przedsięwzięciu.
Mimo, że zrzuciłeś już najcięższe brzemię.
Tak trudno jest wierzyć.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Jeszcze trochę i będziesz jak kamień<br />
Spadający uderzysz o bruk<br />
W twojej głowie powstanie zakalec<br />
To rozbite akordy twych snów..</p></blockquote>
<blockquote><p>Non Iron - Świece i Deszcz</p></blockquote>
<p>Wszystko zawsze działo się obok ciebie.</p>
<p>- Nie mamy dla Ciebie roli przyjacielu, nie pasujesz.</p>
<p>Nie bierzesz udziału w tym przedsięwzięciu.<br />
Mimo, że zrzuciłeś już najcięższe brzemię.<br />
Tak trudno jest wierzyć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wlochaty.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=108</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Cień wielkiej góry.</title>
		<link>http://wlochaty.ovh.org/?p=99</link>
		<comments>http://wlochaty.ovh.org/?p=99#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Dec 2008 21:57:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>włochu</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[empty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wlochaty.ovh.org/?p=99</guid>
		<description><![CDATA[Ona przychodzi chytrze,
Bez ostrzeżeń i gróźb.
Krzyczy pękniętą liną,
Kamieniem zerwanym spod stóp.
Wszystko zaczyna się zwykle,
Jak każdy wspinaczki dzień.
Trudny dzień.
Ściana, droga pod szczyt,
A potem nagle krzyk - oooooo&#8230;
(&#8230;)
Budka Suflera - Cień Wielkiej Góry
Zabierz się wreszcie do roboty!
Ajć! &#8230;Parzy. Ale to nic.
Nie płacz już, na Twej twarzy miejsce na uśmiech.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Ona przychodzi chytrze,<br />
Bez ostrzeżeń i gróźb.<br />
Krzyczy pękniętą liną,<br />
Kamieniem zerwanym spod stóp.</p>
<p>Wszystko zaczyna się zwykle,<br />
Jak każdy wspinaczki dzień.<br />
Trudny dzień.</p>
<p>Ściana, droga pod szczyt,<br />
A potem nagle krzyk - oooooo&#8230;</p>
<p>(&#8230;)</p></blockquote>
<blockquote><p>Budka Suflera - Cień Wielkiej Góry</p></blockquote>
<p>Zabierz się wreszcie do roboty!</p>
<p>Ajć! &#8230;Parzy. Ale to nic.<br />
Nie płacz już, na Twej twarzy miejsce na uśmiech.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wlochaty.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=99</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Źródło.</title>
		<link>http://wlochaty.ovh.org/?p=86</link>
		<comments>http://wlochaty.ovh.org/?p=86#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Oct 2008 14:27:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>włochu</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[illustrated]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wlochaty.ovh.org/?p=86</guid>
		<description><![CDATA[Wtedy byłem słabszy.
A dziś - dlaczego wciąż to robię?
Bo jesteśmy tacy sami.
Tak dalecy od ideału. Tacy niedoskonali.

Prawdziwa siła jest głęboko w środku.
Tam jest jej źródło.
Tam, gdzie żyją marzenia.
Tam, gdzie żyje nadzieja.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wtedy byłem słabszy.<br />
A dziś - dlaczego wciąż to robię?<br />
Bo jesteśmy tacy sami.<br />
Tak dalecy od ideału. Tacy niedoskonali.</p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://wlochaty.ovh.org/feather.png" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://wlochaty.ovh.org/feather_th.png" alt="" width="154" height="140" /></a></p>
<p>Prawdziwa siła jest głęboko w środku.<br />
Tam jest jej źródło.<br />
Tam, gdzie żyją marzenia.<br />
Tam, gdzie żyje nadzieja.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wlochaty.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=86</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Sam ze sobą.</title>
		<link>http://wlochaty.ovh.org/?p=84</link>
		<comments>http://wlochaty.ovh.org/?p=84#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Oct 2008 21:21:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>włochu</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[empty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://wlochaty.ovh.org/?p=84</guid>
		<description><![CDATA[Czyniąc ranię.
Mówiąc ranię.
Myśląc ranię&#8230;
Ile przykrości jestem w stanie sprawić podczas jednej rozmowy?
Zamknięty pośród czterech ścian, w kaftanie bezpieczeństwa.
Bez okien i drzwi.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czyniąc ranię.<br />
Mówiąc ranię.<br />
Myśląc ranię&#8230;</p>
<p>Ile przykrości jestem w stanie sprawić podczas jednej rozmowy?</p>
<p>Zamknięty pośród czterech ścian, w kaftanie bezpieczeństwa.<br />
Bez okien i drzwi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://wlochaty.ovh.org/?feed=rss2&amp;p=84</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
