Trędowaty.
Ciężkie łzy nie doprowadzą do celu podróży
Wiodącej pośród gęstych myśli
Odgradzają od świata ścianą mgły
I nie wiem teraz, kim jestem.
Dopiero przy Tobie otwierają się przede mną
Prawdziwe bezdroża samotności.
3 komentarzy
Zwyczajny.
Wstydne twarze Norymbergi nie spojrzą nań ze zdumieniem
Przejdą obok pawim krokiem
Cienie rozwagi, rozsądku, czułości
Sławetny ten przemarsz błazna pochłonie
- ot, kolejny katamita o licu demeryta
Zwyczajny, nieświadomy grzechu
Przechodzień
